Czy jest to korzystne…

Nawet gdy przyjmiemy, że nie każdy jest w swoich sprawach sędzią nieomylnym, że w niektórych przypadkach nie sam zainteresowany, lecz ktoś inny potrafi trafnie przewidzieć, co w przyszłości okaże się dlań korzystne, a co niekorzystne i na tej podstawie podpowiedzieć, jak spożytkować czas wolny, to nie oznacza, by można było kogokolwiek upoważniać do rozstrzygania za innych, co leży w ich interesie, gdyż trzeba się pogodzić z zasadą, że każdy ma prawo decydować o formie spędzania czasu i o tym, co jest dla niego najkorzystniejsze. Każdy ma również prawo popełniać tyle błędów w sprawach, które wyłącznie jego dotyczą, ile mu się podoba, ponieważ ostateczne ustalenie tego, co jest najbardziej korzystne dla danej osoby, jest zawsze kwestią subiektywną. Podobne problemy wiążą się z formami spędzania czasu wolnego. Nie można, tak jak Kazimierz Czajkowski, z góry przesądzać, co jest w tej materii dobre, a co złe. Tu również obowiązuje relatywizacja i subiektywizm. Co dla jednego lub większości jest niewłaściwe i szkodliwe, dla drugiego czy innych może okazać się potrzebne i użyteczne. Spędzanie wolnego czasu przy kartach, w dyskotece czy na spotkaniach towarzyskich z alkoholem może przynieść niekiedy więcej korzyści poszczególnym jednostkom niż najbardziej wysublimowane formy turystyki, rekreacji ruchowej itp. Ocena skutków form spędzania czasu jest ostatecznie, zgodnie z powyższym wywodem, sprawą indywidualną. Osoby postronne czy ci, którzy określają rozmaite formy spędzania czasu wolnego, mogą mieć rację, wyrażając inne zdanie od zainteresowanego na temat jego dobra tylko wtedy, gdy przewidują jego reakcję lepiej niż on sam (co istotnie czasem się zdarza). Kiedy jednak reakcje te są już znane obu stronom, to nie ma sensu dowodzić, iż pewne okoliczności wywrą czy wywarły w gruncie rzeczy na kogoś korzystny wpływ, jeżeli zainteresowany jest lub był innego zdania (Hołówka 1981). Z tego względu postuluję, aby sposób spędzania czasu wolnego uczynić zagadnieniem relatywnym, zależnym przede wszystkim od zainteresowanego, od jego potrzeb, osobowości oraz miejsca, czasu i warunków, a także od przedstawionych propozycji i ofert.

Cześć, mam na imię Michał i od wielu lat zajmuję się turystyką. We wpisach, które komponuję, chciałbym przekazać Wam wskazówki jakich portali unikać, a na których opłaca się wypatrywać okazji!
error: Content is protected !!